Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co Myszka widziała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co Myszka widziała. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 października 2009

ACH CÓŻ ZA POGODOWY FOPAS

No nie źle, takiej pogody nie pamiętają najstarsi górale.
Tak było jeszcze wczoraj.

A dzisiaj krajobraz całkowocie się zmienił.
I gdyby uspokoić wiatr i dodać kilka promieni slonecznych, możnaby powiedzieć zupełnie swiąteczna aura.


Miejmy nadzieję, że taka pogoda nie potrwa dlugo i powróci do nas zlota, nasza - bo polska - jesień.

niedziela, 12 kwietnia 2009

ŚWIĄTECZNE BABY...



Z ROZPĘDU CHYBA TRAFILISMY NA SWIĄTECZNY STÓŁ.

NO TO SMACZNEGO JAJKA I SMACZNEJ SWIĄTECZNEJ BABY

ŻYCZY MYCHA

O TYM CO MYSZKA WIDZIAŁA....

Jak przyjemnie jest znowu widzieć slady wiosny.
Slady? To są cale wielkie obrazy wiosny:
soczysta zieleń mchu, kwitnące dzwonki i prymulki,
brzęczące pszczoly nad glową..
Jak milo potarzać się w kaczeńcach.



Oto mech. Mech wygląda na slońce.



Witajcie piękne sasanki.



Hej BRATKU! Niedlugo wyrosnie twój kompan.



A teraz nie będę przeszkadzać.
Sama chętnie pooglądam.























Trzeba trochę odsapnąć.



Brrr...To trochę za duże zwierzątko do wspólnych spacerów.


Gdyby to był slimak, to czemu nie...



A teraz pora odpocząć i opowiedzieć domownikom o tym co myszka widziala.



Następnym razem wybiorę się na nocną wyprawę krajoznawczą.
Pozdrawiam Mycha

piątek, 10 kwietnia 2009