DO WCZORAJ WSZYSTKO BYŁO DOBRZE I WERSJA PODSTAWOWA BLOGU BYŁA OK.
COS PODKUSIŁO MNIE ŻEBY ZAJRZEĆ NA STRONKĘ BLINKEE.
I TU SIĘ ZACZĘŁO.
DZIĘKUJĘ CI BLINKEE ZA TĘ ROZKOSZ DLA OCZU, KTÓRĄ PODSYCAŁO OGLĄDANIE WCIĄŻ NOWYCH PROPOZYCJI TŁA DO MOJEGO BLOGA.
ZACHOWAŁAM SIĘ, PRAWDOPODOBNIE JAK SROKA U JUBILERA.
CHOĆ DIABEŁ JEDYNIE WIE JAK TO PTASZYSKO ROZPANOSZYLOBY SIĘ W TAKIM MIEJSCU.
Z CALĄ PEWNOSCIĄ MOŻECIE SOBIE WYOBRAZIĆ TEN KIPISZ.
EFEKTEM, JEST TO CO WŁASNIE WIDZICIE.
ALE CZY TO JEST WERSJA OSTATECZNA ? - TEGO NIE WIE NIKT.
ZAPEWNE, OKAŻE SIĘ TO W NIEDALEKIEJ PRZYSZŁOSCI.